wtorek, 17 stycznia 2012

Ubierany w koronki

Pomimo tego, że urodziłem się mężczyzną, uwielbiam ubierać się w sukienki. To moja wewnętrzna potrzeba, której nie jestem w stanie w sobie powstrzymać. Zdusić chciałem ją wielokrotnie, lecz jestem zbyt słaby. Teraz pogodziłem się z tą ułomnością.

Nawet nie pamiętam kiedy się to rozpoczęło. Jak byłem dzieckiem matka ubierała mnie w sukienkę. A najczęściej takie, które miały koronki. Poza tym kazała bawić mi się lalkami. To wszystko przez to, że ona zawsze chciała mieć córeczkę. Niestety rozczarowałem ją. Mimo wszystko byłem wychowywany jak dziewczynka.

W ukryciu przed ojcem dorastałem pod presją stwarzaną przez mamę. Gdyby ojciec dowiedział się wtedy, musiałbym zrezygnować z sukienek, a koronki poszłyby w kąt. Na szczęście ojciec często wyjeżdżał. Był zawodowym kierowcą TIR-ów. Łatwiej było matce mnie ukrywać. A z roku na rok coraz bardziej zamieniałem się na dziewczynkę.

0 komentarze:

Prześlij komentarz